To obawa, którą słyszymy najczęściej. Darmowe materiały nie psują sprzedaży, tylko ją przygotowują, bo budują zaufanie, a zaufanie jest dokładnie tym, za co ludzie płacą. Kobieta, która od lat ćwiczy z Tobą za darmo, kupi plan właśnie dlatego, że Cię zna i wie, że Twoje wskazówki u niej działają. Nasza wspólniczka miała społeczność przyzwyczajoną do darmowych treningów i w pierwsze cztery tygodnie sprzedała za 125 000 zł. Reszta zależy od tego, czy produkt jest naprawdę dobry i uczciwie wyceniony, a to jest już nasza robota.